Skarby przyrody pogranicza

Nowości        Artykuły      Galerie

DZIAŁALNOŚĆ ORNITOLOGICZNA ALFREDA I JAROSLAVA KUBENKI

Panowie Alfred i Jaroslav Kubenkowie, mieszkańcy czeskich Antosovic, to jedni z najaktywniejszych przyrodników działających na obszarze pogranicza. Ich ulubioną formą działalności jest ornitologia. Szczególnie zaś zasłużyli się w ochronie ptaków: począwszy od konstruowania budek lęgowych dla różnych gatunków, a skończywszy na zbieraniu informacji o ich biologii drogą obrączkowania.

Kubenkowie działają głównie w swoich rodzinnych Antosovicach, ale efekty ich pracy znane są już nie tylko tam, ale także, coraz szerzej, w różnych środowiskach ornitologów w Czechach. Uznałem, że ich hobby to świetny temat. Postanowiłem zatem przedstawić go także Państwu.


Tracz nurogęś – samica (fot. Stanislav Kubenka)

Pan Alfred i Jarek mają swoje ulubione gatunki. Należy do nich zdecydowanie tracz nurogęś (Mergus merganser, morčak velky). To gatunek kaczki, gnieżdżący się pierwotnie w dziuplach drzew. Jego areał występowania był związany z północną Europą oraz z Alpami. Powolutku jego granica przesuwa się jednak na południe. W Polsce gnieździ się licznie, ale na północy kraju. Pojedyncze stanowiska zaczęły pojawiać się także na południu naszego kraju, m.in. też na naszym pograniczu. Zaczęto obserwować gnieżdżące się ptaki na rzece Odrze, na północ od Ostrawy, w rejonie „Granicznych meandrów”, później także na Olzie, na polderze Buków” i na stawach karwińskich. Jednak liczba miejsc, w których nurogęsi mogłyby się zagnieździć jest u nas raczej niewielka, ze względu na przetrzebione, nadrzeczne łęgi, w których pierwotnie dziuplastych drzew było znacznie więcej. Jarek Kubenka postanowił pomóc nurogęsiom. Zaczął budować dla nich budki lęgowe, najpierw drewniane, później plastikowe. Zaopatrzony w odpowiedni sprzęt rozwiesza te budki nad Odrą. Aktualnie ma ich 13. Znakomita większość z nich, co roku jest zajmowana przez ptaki. Jarek z pomocnikami w odpowiednim czasie kontroluje wszystkie budki, notując m.in. parametry jaj, sprawdzając sukces lęgowy i obrączkując dorosłe ptaki. Jest jedną z nielicznych osób w Czechach a być może jedyną, która dzięki swoim badaniom, posiada taką ogromną wiedzę o zwyczajach tego gatunku.


Jarek z puszczykiem (fot. Stanislav Kubenka)

Budki lęgowe produkowane przez Jarka dla nurogęsi są często wykorzystywane przez inne gatunki ptaków, szczególnie puszczyka zwyczajnego (Strix aluco, puštik obecny). Oprócz dużych budek Kubenkowie stosują też wiele innych modeli skonstruowanych przez innych ornitologów lub też zmodyfikowanych przez siebie. Najczęstszymi ich lokatorami są małe ptaki wróblowate takie jak kopciuszki, pleszki, sikory, kowaliki, mazurki. Oczywiście wszystkie są regularnie kontrolowane a młode ptaki są obrączkowane. Same budki po sezonie lęgowych są czyszczone i naprawiane.


Kubenkowie z „zestawem” budek lęgowych (fot. Stanislav Kubenka)

Jedną z bardzo ciekawych inicjatyw Jarka było zbudowanie pływającej „wyspy” przeznaczonej dla rybitw rzecznych (Sterna hirundo, rybak obecny). Platforma ta została umieszczona na jednym z nieczynnych wyrobisk pożwirowych. Rybitwy gnieździły się tam także na naturalnych wyspach, pod warunkiem, że te nie były zarośnięte roślinnością. Eksperyment ten powiódł się. Platforma została zasiedlona przez rybitwy, które później wielokrotnie wyprowadzały udane lęgi.


Pływająca platforma dla rybitw rzecznych (fot. Stanislav Kubenka)

W planach Jarek ma teraz budowanie sztucznych nor dla jego ulubionego gatunku, jakim jest zimorodek (Alcedo atthis, ledňaček řični). Liczebność tego gatunku jest u nas dość duża, ale jest to też gatunek o specyficznych wymaganiach lęgowych. Póki, co jego liczebność ograniczona jest ilością stromych, podmywanych brzegów rzecznych, lub też takich, które powstały na wyrobiskach. Być może wspomniany eksperyment wpłynie na zwiększenie liczebności tego bardzo ciekawego gatunku. Zobaczymy!

Moja dotychczasowa współpraca z obydwoma Panami polegała na uczestniczeniu w pracach miniobozu obrączkarskiego, o którym piszę w innym miejscu.

Na końcu serdecznie dziękuję Jarkowi za przekazanie wszystkich informacji a Panu Stanislavovi Kubence za udostępnienie unikalnych zdjęć.